"GO": Bezpardonowa walka o pracownika |
|
Walka o pracowników w budownictwie przybiera coraz bardziej bezpardonową formę pisze "Gazeta Olsztyńska". Pracodawcy zaczynają wyłapywać pracowników konkurencji.
|
Po budowach krążą "werbunkowi" z konkurencyjnych firm i starają się przebić warunki pracy i płacy.Firmy chronią się przed konkurencją zwiększając wysokość płac pracowników. - Koszty pracy wzrosły w moim przedsiębiorstwie w ciągu tego roku o 70 proc., mówi Andrzej Bogusz, prezes firmy budowlanej Arbet. - Sytuacja zaczyna być absurdalna. Człowiek bez doświadczenia na budowie zarabia ok. 2 tys. zł miesięcznie. Fachowcy są znacznie drożsi. Nie należy się zatem dziwić, że ceny mieszkań rosną. Na brak fachowców w budownictwie reagują zakłady karne. Powoli przemieniają się one w centra edukacyjne. Zaczynają szkolić więźniów w najbardziej poszukiwanych zawodach. Więźniom płaci się połowę płacy minimalnej za pracę w pełnym wymiarze godzin. Pracującego osiem godzin dziennie więźnia można więc zatrudnić już za około 450 zł miesięcznie. Z usług skazanych korzysta już prawie 30 olsztyńskich przedsiębiorstw. Więcej w "Gazecie Olsztyńskiej". |