Zaostrza się walka o piłkarskie talenty |
|
Coraz większa liczba talentów piłkarskich o afrykańskich korzeniach, a szkolonych w Europie jest powodem przepychanek między federacjami piłkarskimi obu kontynentów.
|
Toczą się spory o obiecujących, młodych graczy, wywierane są na nich naciski, by określili jednoznacznie swą przynależność reprezentacyjną. Ostatnie tygodnie obfitowały w oskarżenia, podchody..., narastały animozje między krajami Europy i Afryki.Najnowszym przykładem napięcia między Marokiem i Holandią jest Ibrahim Affelay z PSV Eindhoven. Obiecujący pomocnik, urodzony w Holandii w rodzinie emigrantów z Maroka, grał w reprezentacji "pomarańczowych" w kategorii juniorów, ale wciąż, do 21 roku życia, ma możliwość gry w drużynie Maroka seniorów. Przepisy Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) pozwalają graczom z podwójnym obywatelstwem na zmianę decyzji o wyborze narodowej reprezentacji przed ukończeniem 21 lat, jeśli nie wystąpili przedtem w reprezentacji seniorów. Ostatnio Affelay powiedział w holenderskiej telewizji, że wciąż nie jest zdecydowany, mimo nieustannych "umizgów", ze strony trenera reprezentacji Holandii Marco Van Bastena i jego odpowiednika w Maroku Mohameda Fakhira. Na początku listopada PSV oskarżył Marokańską Federację Piłkarską o próby wpływania na decyzję Affelaya i 18-letniego Ismaila Aissatiego olbrzymimi "zachętami" materialnymi - czytaj gotówką. Holendrzy są uwikłani w inne spory o młode, afrykańskie talenty. Ich próby skuszenia Salomona Kalou zostały udaremnione przez rząd Holandii, który odmówił przed MŚ w Niemczech paszportu piłkarzowi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Stracili też Holendrzy urodzonego w Amsterdamie Moubaraka Boussoufę, który w maju ochoczo wybrał Maroko jako kraj, który chce reprezentować. Pomocnik Anderlechtu jest obecnie "etatowym" reprezentantem Maroka. W październiku Francja gładko, bez kłopotów, pozyskała dwa talenty, które pochodzą z Afryki. Habib Bellaid i Issiar Dia, obaj urodzeni we Francji, ale mający "korzenie" tunezyjskie i senegalskie, byli zapraszani do udziału w Pucharze Narodów Afryki, ale zagrali w barwach Francji w zespole do lat 21 w meczach z Izraelem i Szwecją. W wywiadzie dla tygodnia "France Football" 19-letni Dia, napastnik Nancy, powiedział, że pozostawia sobie otwartą drogę wyboru reprezentacji seniorów. 20-letni Bellaid, który gra w drugoligowym Racing Club Strasbourg, przyznał, że wciąż rozważa grę w barwach Tunezji, do której wrócili jego rodzice. Gracze, których uformowały treningi w Europie, są bardzo cenieni przez afrykańskie federacje, które chcą nimi wzmacniać swe zespoły narodowe. Urodzeni w Europie piłkarze nie są już rzadkością w afrykańskich reprezentacjach. Gdy w 2001 r., na Stade de France, Algieria grała towarzyski mecz z Francją, w jej zespole było tyle samo urodzonych w Francji piłkarzy co w drużynie francuskiej. Algieria próbuje zwabić do siebie rewelację angielskiego klubu Watford Hameura Bouazzę, a marokańskie gazety dużo piszą o 17- letnim Ibrahimie Maaroufi, który niedawno debiutował we włoskiej Serie A w zespole Interu Mediolan. Ibrahim wychował się w Brukseli i przyszedł do Interu ze szkółki młodzieżowej PSV. "Trener reprezentacji Belgii Rene Vandereycken odwiedził mnie w Mediolanie. Powiedział, że liczy na mnie w przyszłości" - przyznał Maaroufi w rozmowie z dziennikarzem. |