Spotkanie Busha z Karzajem i Musharrafem |
|
Spotkanie w Białym Domu prezydenta George'a Busha z prezydentami Afganistanu Hamidem Karzajem i Pakistanu Pervezem Musharrafem ma rozładować napięcia między kluczowymi sojusznikami USA w Azji w wojnie z terrorystami.
|
Bush wyraził nadzieję, że dowolne napięcia między Karzajem i Musharrafem nie zniweczą wysiłków na rzecz schwytania lidera Al- Kaidy Osamy bin Ladena. Zaznaczył jednak, że podczas spotkania chce przyjrzeć się "językowi ciała" obu prezydentów, żeby "ocenić jak bardzo stosunki są napięte" - pisze Reuter.Współpraca między głównymi sojusznikami USA w Azji jest dla administracji waszyngtońskiej kluczowa dla powodzenia walki z terroryzmem. W poniedziałek w przemówieniu w instytucie analitycznym Wilson Center w Waszyngtonie, Karzaj skrytykował politykę Musharrafa; powiedział, że w Pakistanie tolerowani są islamiści i propaganda na rzecz dżihadu. Z kolei w piątek na spotkaniu z amerykańskim prezydentem Musharraf odwołał się do porozumienia o "wiecznym pokoju" zawartego na początku września przez rząd Pakistanu z przywódcami protalibańskich klanów w graniczącym z Afganistanem Północnym Waziristanie. Zaprzeczył, jakoby porozumienie to stanowiło pakt z talibami. Na mocy porozumienia klany Północnego Waziristanu zobowiązały się, że nie będą udzielać schronienia "obcym bojownikom" ani też przekraczać granicy z Afganistanem, by tam atakować siły koalicji wielonarodowej bądź armii afgańskiej. Porozumienie zostało jednak ostro skrytykowane przez amerykańskich polityków i ekspertów jako zbyt łagodne wobec talibów i ułatwiające im znajdowanie schronienia w strefach przygranicznych. |