Zatrzymanie Wąsacza - opinia wskazała na nieprawidłowości |
|
Emil Wąsacz, były minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, został zatrzymany przez policję. W ciągu dnia ma być doprowadzony do gdańskiej prokuratury, która ma postawić mu zarzuty związane z nieprawidłowościami przy prywatyzacji PZU.
|
Doszło do tego m.in. w związku z otrzymaniem przez gdańską prokuraturę apelacyjną opinii biegłych wskazującej na nieprawidłowości podczas prywatyzacji firmy.Emil Wąsacz, były minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, został w poniedziałek zatrzymany przez policję. W ciągu dnia ma być doprowadzony do gdańskiej prokuratury, która ma postawić mu zarzuty związane z nieprawidłowościami przy prywatyzacji PZU. Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali Wąsacza rano w Dąbrowie Górniczej (woj. śląskie) - u jego rodziny. "Nie dalej jak wczoraj mówiłem, że policja ściga każdego, kto popełnia przestępstwo, niezależnie od zajmowanego stanowiska i barw politycznych. I tak właśnie we współpracy z prokuraturą robimy" - powiedział PAP komendant główny policji Marek Bieńkowski. Rzecznik prokuratury apelacyjnej w Gdańsku Krzysztof Trynka poinformował, że były minister został zatrzymany w związku z podejrzeniami niedopełnienia obowiązków w zakresie ochrony interesów Skarbu Państwa podczas procesu prywatyzacji PZU. Najprawdopodobniej jeszcze w poniedziałek prokuratura postawi zarzuty Wąsaczowi - zapowiedział prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. Odmówił on podania, jaki to będzie zarzut. Na godz. 13.00 Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało konferencję prasową, na której minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, prokurator Janusz Kaczmarek i prokuratorzy z Gdańska "odkryją kulisy afery związanej z prywatyzacją PZU". Prywatyzację PZU bada Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. Wcześniej zarzuty Wąsaczowi postawiły dwie sejmowe komisje. W poprzedniej kadencji Sejmu Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej uznała, że Wąsacza należy postawić przed Trybunałem Stanu w związku m.in. z prywatyzacją PZU. Wąsacz jako minister skarbu w listopadzie 1999 r. podpisywał umowę prywatyzacyjną PZU. Z kolei pracująca w poprzedniej kadencji Sejmu - sejmowa komisja śledcza do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU uznała, że umowa prywatyzacyjna PZU jest nieważna i minister skarbu powinien doprowadzić do jej formalnego unieważnienia. Jeden z wniosków mówił o konieczności postawienia Wąsacza przed Trybunałem Stanu. Proces Wąsacza przed TS miał ruszyć 9 czerwca tego roku, ale sprawa spadła z wokandy po tym, jak 19 maja w wypadku samochodowym zginął wiceprzewodniczący TS Stanisław Owczarek, który miał przewodniczyć składowi w sprawie Wąsacza. Z kolei sam zrezygnował inny wiceprzewodniczący TS Jan Olszewski. W listopadzie 1999 r. Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało 30 proc. akcji PZU. Kupującymi były wówczas konsorcjum holenderskiej grupy ubezpieczniowej - Eureko (kupiło 20 proc. akcji) i BIG BG (dziś Bank Millennium, które kupiło 10 proc. akcji). |