Skomplikowana sytuacja piłkarza Wisły |
|
Michael Thwaite od lipca ciałem i duchem jest wiślakiem, ale papier uprawniający go do profesjonalnej gry w piłkę jest jeszcze w Rumunii. Nawet ustosunkowani byli prezesi Wisły nic nie mogą zrobić.
|
31 sierpnia na Reymonta dotarła decyzja działającej przy FIFA komisji ds. rozstrzygania sporów. Zgodnie z nią Australijczyk ma zapłacić Nationalowi za rzekome zerwanie kontraktu 45 tys. euro. Kto zapłaci karę? - Michael Thwaite, a na pewno nie my. W tej sytuacji Wisła nic nie zawiniła - tłumaczy wiceprezes Wisły Jerzy Jurczyński.Najgorsze jest to, że nie ma pewności, iż nawet po wpłacie orzeczonych przez FIFA 45 tys. euro Rumuni w końcu przyślą certyfikat. - Z prośbą o interwencję w rumuńskiej federacji w sprawie certyfikatu Thwaite'a zwróciliśmy się do PZPN-u - oznajmił prezes Wisły SSA Ludwik Miętta - Mikołajewicz. Więcej w "Gazecie Wyborczej" |